czwartek, 23 czerwca 2016

Wyobraź sobie Procesję Sztuki

 
 
 


Kiedy dogadaliśmy się z Klarą, że bardzo podobnie reagujemy na "ducha czasów", było już tylko kwestią paru chwil, by pojawiła się następująca propozycja:

 
Od wielu lat hymnem idealistów, utopistów i innych szaleńców jest IMAGINE, tak zatem postanowiliśmy nazwać tę grupę. Grupa powstała z inicjatywy Jacka Bąkowskiego i Klary Kopcińskiej, którzy od dawna zastanawiają się, co można robić poza marudzeniem i rwaniem włosów z głowy? A tym razem odczuli potrzebę zastanawiania się w większym gronie. Co poza politykowaniem i krytykanctwem? Jak rozwiązywać dotykające nas problemy? Jak małymi krokami uczynić świat wokół siebie trochę lepszym i barwniejszym miejscem? Wyobraźmy sobie, jak mogłoby być i pomału realizujmy. Dzielmy się wiedzą, metodami; miejmy świadomość, że metodologia jest podstawą działania, bez niej trudno zacząć i trudno wytrwać.

IMAGINE jest zatem rodzajem grupy wsparcia dla tych, którzy już działają, ale czasem potrzebują pomocy – fizycznej, logistycznej, albo zwyczajnie dodania otuchy. Jest miejscem, gdzie inicjujemy też nowe projekty i zastanawiamy się, jak najlepiej wprowadzić je w życie. Gdzie służymy nawzajem swoim bardzo różnym doświadczeniem. Gdzie możemy “szarpnąć się” na realizację czegoś, czego nie dalibyśmy rady zrobić sami. Mamy tu artystów, ludzi piszących, nauczycieli, inżynierów... Chcemy realizować projekty artystyczne, społeczne, ekologiczne, samopomocowe, nastawione na rozwój itp.

Mamy kilka założeń:
– Nie zajmujemy si
ę polityką jako taką, zajmujemy się świadomością, edukacją, informacją, tworzeniem, łączeniem itd.
– Wa
żne są dla nas humor, estetyka, poczucie smaku, łagodzenie języka
– Nie wyst
ępujemy przeciwko, skupiamy się na pozytywnym komunikacie, nikogo nie atakujemy, krytykujemy tylko konstruktywnie
– Przenosimy energię z konsumpcji na twórczość.


Udało się na pierwsze spotkanie skrzyknąć kilkanaście osób. Pogadaliśmy o konkretach i padło m.in. hasło, by zrobić coś w przestrzeni upubliczniania sztuki. Zaproponowałem przemarsz artystów z ich dziełami Nowym Światem. Uzgodniliśmy nazwę akcji - Procesja Sztuki.

Realizacja projektu nie była łatwa. Zrobiliśmy plakat, to znaczy Mateusz Jaskot zrobił.

                        

Rozkleiliśmy tu i tam. Namawiałem facebookowo do gromadnej partycypacji. W ostatecznym efekcie udało się zgromadzić dwadzieścia osób.

                         

Tak to jest. Od entuzjazmu na fejsie do działania w realu droga daleka. Ale jednak poszliśmy.

                        

Z przodu i z tyłu eskortowały nas policyjne auta. Do incydentów nie doszło. Będziemy się zastanawiać, jak rozwinąć tę akcję. Że warto, to jasne jak słońce.

                     

                      

Brak komentarzy: